![]() |
OnTroche zaniedbuje ostatnio bloga, ale to dlatego, że jestem bardzo zajęty (ze mnie naprawde robi się latający Holender, w ostatni weekedn byłem w Katowicach, Krakowie, Warszawie i 3mieście, łącznie zrobiłem ponad 1200 km), a przede wszystkim w moim życiu pojawił się On - Marek. I bardzo pozytywnie namieszał w moim zyciu. Wszystko potoczyło się bardzo szybko, nawet zastanawialismy się, czy może nie za szybko. Ale najważniejsze jest, że jestesmy razem i jest nam dobrze. Po raz pierwszy od bardzo dawna czuje się szczęśliwy i inne problemy wydają się teraz mniejsze, nic nieznaczące. Cały czas boję się tylko, żeby to co się między nami rodzi nie pękło nagle jak bańka mydlana. Najtrudniejsze jest to, że dzieli nas te 170 kilometrów i bedziemy widywać się tylko w weekendy. Ale już jutro piatek i znów się zobaczymy. W czoraj zwolniłem się z pracy. Powiedziałem dość pracy za 630 zł. Nie widziałem celu trwania w tym stanie. I znów chce zastosować terapie szokową. W poniedziałek wyruszam do Warszawy. I już od godziny 12 zaczynam sezon rozmów w sprawie pracy. Tym razem musi się udać. supernovy 2005-01-20 09:51:59 skomentuj (8) |